vaila.pl - Bizuteria srebrna, srebrne kolczyki, bransoletki Bizuteria srebrna

Opole to nie tylko Krajowy Festiwal Piosenki…

Jak myślicie, gdyby w Familiadzie zadać pytanie: Z czym kojarzy Ci się miasto Opole, ilu ankietowanych odpowiedziałoby: Z rolkami? Bez dwóch zdań byłaby to ostatnia i najmniej punktowana odpowiedź.

Niemniej jednak po weekendzie 17-18.12.2011, grono osób kojarzących miasto Krajowego Festiwalu Piosenki z rolkami znacznie wzrosło – a wszystko to za sprawą „Wypadu na Nocne rolkowanie w opolskiej hali Okrąglak”, którego głównymi pomysłodawcami byli Waldemar Gondzik (Sport Rebel Team) z Katowic oraz Tomasz Śleziona (www.potluczeni.pl) z Opola.

Zima to czas kiedy tylko nieliczni szczęściarze ubierają regularnie swój sprzęt i uprawiają fajny slalom oraz inne odmiany rolkowych dyscyplin. To oraz lista znajomych twarzy potwierdzających swój udział w wydarzeniu na FB skłoniła mnie to wysłania elektronicznych zaproszeń w różne strony świata. Czas reakcji był nadzwyczaj krótki i bez zbędnych pytań planowana ekipa udająca się do Opola powiększyła się o 4 osoby z Rzeszowa, 1 z Krakowa oraz 2 z Trójmiasta – to się nazywa „zajawka”.

Przyjazdy, pociągi, planowanie transportu, zakupy, obiady i wszystko co wiąże się z wyjazdami przekształciło mój spokojnie zapowiadający się weekend, w dwa dni intensywnych działań rolkowych w wyśmienitym gronie.

Hamując swoje skłonności do nadmiernego gadulstwa przejdę do sedna: po serii dziwnych i niespodziewanych wydarzeń, w sobotę tj. 17.12.2012 około godziny 20:30 dotarliśmy do Opola pod umówione miejsce. Ponieważ dla każdego z nas była to pierwsza styczność z tym obiektem: z zewnątrz nie zrobił od na nas zbyt dużego wrażenia – mamy nadzieję, że lokalni patrioci wybaczą nam tę linijkę. Na szczęście po wejściu do środka, wszystkie wątpliwości zostały rozwiane, a na naszych nogach rolki zaczęły pojawiać się w mgnieniu oka.

Kilka rundek wokół obiektu, wymiana zapoznawczych spojrzeń oraz seria przywitań oficjalnie rozpoczęły „Nocne Rolkowanie w Opolu”. Po krótkiej rozgrzewce każdy zajął się przygotowaniem różnego rodzaju elementów, niezbędnych do uprawiania danej odmiany inline skatingu. Zaczęły pojawiać się tory kubeczkowe, krzesła i stoły stanowiące przeszkody do przeskakiwania, wydzielone zostało boisko do gry w hokeja, miejsce do slajdów, a całość hali okazała się idealnym terenem do zabawy w „berka”.

Nawierzchnia oraz rozmieszczenie torów wyglądało bardzo imponująco. Kilka linii kubeczków umieszczonych równolegle do siebie było katowane przez spore grono osób – wachlarz trików, które można było przyuważyć był szeroki i zawierał zarówno mój prawie wyjechany na 3 kubeczkach wheeling na palcu bo bardzo efektowny One Wheel Footgun tyłem w wykonaniu Tomka Mroczka z Rzeszowa. Walka z One Wheel Footgunem była jedną z większych atrakcji wyjazdu. Śląsko-Podkarpacka ekipa walczyła dzielnie z grawitacją przejeżdżając coraz to większe odległości w mało naturalnej dla rolkarzy pozycji opartej na jednokółkowym przysiadzie.

W międzyczasie pospolita zabawa w „Berka”, tudzież nazywaną również zabawą „W Ściganego”, nabrała dla mnie zupełnie nowego znaczenia. Po kilku gonitwach z Romanem Kharytonovem oraz Volodymyr ‘em Lubianoi uświadomiłem sobie w jak słabej kondycji jest moje ciało. Berka zakończyłem hamowaniem żebrami na betonowym schodku i postanowiłem sprawdzić się w innej dyscyplinie – Inline Hockey.

I tutaj kolejna niespodzianka! Mecz mający na celu szowinistyczne pogrążenie damskiego składu: Ewelina Czapla, Paulina Czapla i Angelika Prucnal przez nasz dream team: 3 x T (Suwaj, Mroczek, Szymczyk – TOMASZ) okazał się totalną porażką. Na szczęście nasz rezerwowy zawodnik Karol Koronowicz, wykazując znacznie większe pojęcia we władaniu kijem hokejowych od nas, nie dość że wyrównał szanse to przechylił szalę zwycięstwa na naszą stronę.

Grzechem byłoby tutaj nie wspomnieć o największym hokejowym odkryciu wyjazdu: Paulinie Czapli. Jeśli komuś się wydaje, że „Boskie kobiety” to kruche i niewinne istoty to polecam krótki hokejowy sparing z w/w siostrą Czaplą – nie zapomnijcie o ochraniaczach na piszczele i podwójnie szytych spodniach – we wrażliwych miejscach.

Podczas prawie 6 godzinnej wizyty w opolskim okrąglaku byłem świadkiem świeżej i prawdziwej zajawki rolkowej. Obecnie dla wielu osób samo wyjście z domu z psem na spacer jest nie lada wyzwaniem, nie wspominając już o pokonaniu kilkuset kilometrów tylko po to aby pojeździć przez kilka godzin na rolkach.

Plotki głoszą, że pomimo organizacyjnych problemów, Tomek Śleziona rozpoczął już planowanie kolejnego spotkania rolkowego – więcej informacji na stronie www.potłuczeni.pl.

Cóż więcej mogę powiedzieć? Całość imprezy oceniam na przysłowiową 5 z +. Lubię narzekać, ale ilość pozytywnych wspomnień z minionego weekendu przesłania mi wszystkie niedogodności. Nawet wiecznie wyprostowany, sponsorowany przez firmę Adidas, pan ochroniarz na swój sposób stał się nieodzownym elementem „Nocnego rolkowania w Opolu”.

Dziękuje wszystkim za obecność i wspaniała atmosferę. A przed pożegnaniem kilka ważnych życiowo wniosków z minionego weekendu:

  • jak zamawiacie pizze to sprawdźcie w jakim mieście jest pizzera – ulicę mogą się powtarzać

  • do 3 razy sztuka – sprawdza się szczególnie przy planowaniu powrotu z udziałem PKP – zarówno w przypadku wyboru godziny odjazdu jak i miejsca docelowego podczas zakupu biletu

  • Boska nie oznacza delikatna – przede wszystkim w odniesieniu do hokeja

  • najlepsze proporcje napoju energetycznego Monster to: 2 puszki na pół – wyłączając z tego niesmaczną końcówkę

  • jeśli wydaje Ci się, że twój stopień obojętności jest najwyższy z możliwych – to grubo się mylisz

  • bycie „Tap Madl” to nie bułka z masłem

  • czy zakup 1 herbaty w Bistro Tesco upoważnia Cię do dolewki wrzątku bez brania nowej torebki herbaty?

  • Fun Factory znów jest na topie!

  • Czym się różni grywanie w gry od oglądania „śmiesznych” filmków na YT? Niczym – do obu rzeczy służy Smartphone

To by było na tyle. Jeszcze raz dziękuje wszystkim, którzy poświecili swój wolny czas i przyczynili się do pozytywnego przebiegu imprezy w Opolu – przede wszystkim Tomkowi Ślezionie oraz Ninie Stanisławczyk i Ewelinie Semik-Imiołczyk za ogarnięcie całego zamieszanie oraz firmie Powerslide Polska za sponsoring środka transportu.

Do zobaczenia może już w styczniu!

© 2011 fajnyslalom.pl Wszelkie prawa zastrzeżone.
na rolki, jazda na rolkach, slalom, filmy rolki, tricki rolki, triki rolki, Freestyle slalom, Speed Slalom, Slide, Classic, WSSA, Seba, Rollerblade, Powerslide, Fila, Roces

O nas - Partnerzy - Reklama - Kontakt

Realizacja: Logo Koronowicz.com koronowicz.com