vaila.pl - Bizuteria srebrna, srebrne kolczyki, bransoletki Bizuteria srebrna

Kim jest: Klaudia Hartmanis?!

Ruszamy!

Oficjalnie startujemy z nowym działem na stronie o nazwie: Kim jest:..? Założeniem tego projektu jest przedstawienie szerszemu gronu ludzi związanych z polską sceną slalomową. Mamy nadzieję, że dział będzie się rozwijał i kolejne wywiady będą pojawiać się regularnie.

Jako pierwszą postanowiliśmy wam przedstawić Klaudię Hartmanis z Rzeszowa. Kilka dni temu na stronie www.online-skating.com pojawił się wywiad z naszą mistrzynią, co oznacza, że nie tylko my wpadliśmy na taki pomysł, ale to my zrobiliśmy to w naszym ojczystym języku!

Zapraszamy do lektury!

Fajnyslalom: Kim jest Klaudia Hartmanis?

Klaudia Hartmanis: Nastolatką której pasją jest freestyle na rolkach :)

FS: Przechodząc do sedna sprawy: wicemistrzostwo świata w „Classic’u”, 6 miejsce w klasyfikacji generalnej WSSA Freestyle Battle, 9 miejsce klasyfikacji generalnej WSSA Speed Slalom i podwójne pierwsze miejsce w PSS – sezon 2011 zaliczasz do udanych?

KH: Oczywiście, że tak! Rok 2011 był dla mnie bardzo udany oraz wyjątkowy Miałam okazję pozwiedzać „trochę” świata , brać udział w wielu prestiżowych zawodach, a przede wszystkim poznałam wielu niesamowitych zawodników i wspólnie z nimi mile spędziłam czas. Z wice mistrzostwa jestem naprawdę dumna, ponieważ jest to pierwszy medal na Mistrzostwach Świata zdobyty dla Polski.

FS: Pytania oklepane, ale w tej sytuacji jak najbardziej uzasadnione. Dlaczego rolki? Jak to się stało, że zaczęłaś jeździć?

KH: Na rolkach zaczęłam jeździć już jako dziecko. Bawiąc się w chowanego i inne zabawy z przyjaciółmi szlifowałam swoją bazę, która później była bardzo przydatna przy nauce trików między kubeczkami. Po szkole podstawowej poszłam do gimnazjum,gdzie nauczyciel wychowania fizycznego prowadził zajęcia na rolkach. Bardzo spodobała mi się ta dyscyplina sportu i potem to już poszło jak z górki :)

FS: Każdy na początku miał swoich idoli rolkowych. Na kim się wzorowałaś gdy robiłaś swoje pierwsze triki na kubeczkach? Czy obecnie jest ktoś kto Ci imponuje swoją jazdą?

KH: Moimi idolami byli i wciąż są „pionerzy”  slalomu, tacy jak Chloe, Seba, Igor, KSJ czy Xuan Le. Zawsze imponował mi ich niepowtarzalny i odmienny styl jazdy. Dynamika i to coś co sprawiało, że trudno odciągnąć wzrok :D . Obecnie podziwiam wszystkich, którzy próbują stworzyć swój indywidualny styl. Bo sama staram się go wykreować, dlatego wiem ,że to wcale nie takie proste. Jeśli chodzi o triki to bezwzględnie wygrywają Azjaci, którzy nimi powalają. Oni również dają sporą motywację. Wykonując kosmicznie trudne elementy o jakich wcześniej nawet się nam nie śniło ;)).

FS: Obecnie jesteś jedną z czołowych zawodniczek WSSA. Jak to się stało, że zaczęłaś przykładać coraz większą wagę do startu w zawodach? Kiedy obudził się w Tobie duch rywalizacji?

KH: Udział w zawodach to dla mnie raczej zabawa i mile spędzony czas, niż rywalizacja. Z szacunku do organizatorów i innych uczestników staram się zawsze być jak najlepiej przygotowana. Ponadto freestyle slalom to nowa oraz dynamicznie rozwijająca się dyscyplina. Z roku na roku coraz więcej osób zaczyna swoją przygodę z tym sportem. Moim zdaniem powinniśmy rozwijać naszą pasję stawiając poprzeczkę coraz wyżej :) Start w zawodach jest do tego znakomitą okazją.

FS: Potrafisz przegrywać?

KH: Moje życiowe motto: ”Dopóki walczysz jesteś zwycięzcą!” To oznacza, że przegranym nie jest ten, kto nie zdobył 1 miejsca w zawodach,czy nie osiągnął swojego zamierzonego celu. Przegranym jest ten, który się poddał nie walcząc do końca. Ja po prostu staram się nigdy nie poddawać, zawsze walczę do końca ;) .

FS: Miałem okazję obserwować Cię wielokrotnie podczas startów w zawodach. Nie zauważyłem abyś się w ogóle denerwowała. Jak to wygląda z twojej strony?

KH: Tak jak już wcześniej powiedziałam, start w zawodach to dla mnie sama przyjemność, a to sprawia, że nie mam powodu do stresu. Sprawia on jedynie, że plączą się nogi i nic nie wychodzi. Pomijając zdenerwowanie można osiągnąć zdecydowanie wiele. Potwierdzenie tego znajduję na własnym przykładzie; zdarzyło mi się kilka razy wykonać na zawodach triki, których wcześniej nie trenowałam :P  Tak więc po co sobie utrudniać?  :)

FS: Trzy odmiany slalomu: speed, classic i freestyle – startujesz w każdej. Którą z nich najbardziej lubisz i dlaczego, a w której czujesz się najmniej pewnie?

KH: Każda z nich jest dla mnie inna i wyjątkowa zarazem. Speed jest idealny, gdy mam za dużo energii, wymaga również skupienia, żeby kubeczki omijać, a nie strącać :). W classicu mogę pokazać więcej swojej osobowości. 90 sekund tylko dla mnie, mojej muzyki i przygotowanego wcześniej programu. Lubię to !;P W battlu czasem 30 sekund to za mało. Trudno jest mi opisać tą radość kiedy speaker wywołuje moje nazwisko, a ja „wkraczam” na tor i po prostu jeżdżę. To jest to co w tym sporcie kocham. Po ostatnich Mistrzostwach Świata również classic pair i slidy zainteresowały mnie bardziej niż wcześniej. Razem z Magdą spędziłyśmy dużo czasu, aby móc teraz oglądać filmik z udanych zawodów ^^ A slidy mają w sobie coś takiego, że zawsze zastanawiam się czy „wygram” ja czy grawitacja. Ciekawiej jest, gdy ląduję na ziemię jednak jestem chyba zbyt ostrożna i zdarza się to stosunkowo rzadko.
Podsumowując wszystkie konkurencje są dla mnie równie ważne, ciekawe i fascynujące!!:D

FS: Czy masz swój ulubiony trik? Czy istnieją w ogóle triki, których nijak nie możesz się nauczyć, a bardzo byś chciała. Nad czym obecnie pracujesz?

KH: Kiedy zaczynałam jeździć to „siedzone” triki należały do moich ulubionych. Natomiast teraz staram się być wszechstronna, dlatego nie skupiam się tylko na jednym rodzaju. Uczę się zarówno tych w ”parterze”, wheelingowych jak i  „skakanych” czy kręconych :)) Wszystkie są odmienne, więc nigdy mi się nie nudzą. Moim zdaniem nie ma rzeczy nie możliwych są tylko takie, którym trzeba poświęcić więcej czasu. Ostatnio największą zabawę mam z trikami wheelingowymi w połączeniu z „siedzonymi”. One wheeling footgun już prawie opanowany haha a one wheeling christy staje się coraz bardziej wciągające :)

FS:  Dla wielu bycie w pierwszej 10 WSSA kojarzy się zjawiskiem sponsoringu. Jak to wygląda u Ciebie? Kiedy zaczęłaś być sponsorowana i jak wygląda twoja obecna współpraca z firmą, która Cię wspiera.

KH: Od roku należę do największego i najbardziej prestiżowego teamu na świecie SEBA Team . Dzięki świetnej współpracy ze sponsorem mogę brać udział w najważniejszych wydarzeniach rolkowych między innymi Mistrzostwa Europy, Grand Prix w Shanghai’u czy Mistrzostwa Świata. Dodatkowo mam możliwość trenowania na najlepszym, ciągle ulepszanym  sprzęcie tworzonym przez zawodników dla zawodników :D

FS: Czy potrafisz odpowiedź na nękające wiele osób pytanie: Jak znaleźć sponsora?

KH: W moim przypadku to wyniki sprawiły, że sponsor „znalazł się sam”. Byłam bardzo pozytywnie zaskoczona kiedy po pierwszym sezonie dostałam propozycje bycia członkiem SEBA Team . Wszystkim rolkarzom, na swoim przykładzie, mogę  polecić aby raczej skupili się na zabawie z jazdy  i  jej  połączeniu z treningiem niż na poszukiwaniu sponsora. Bo w tym wszystkim najważniejsza jest posiadana radość i satysfakcja :))

FS: Aby znaleźć się w pierwszej 10 WSSA trzeba sporo podróżować. Gdzie w zeszłym sezonie miałaś okazję startować i który z wyjazdów wspominasz najlepiej i dlaczego?

KH: Zaczynając od początku sezonu: Paryż, Kijów, Berlin, Londyn, Shanghai, Geisingen oraz wszystkie zawody w Polsce.
Wszystkie wyjazdy były niesamowite. Dzięki nim zdobyłam ważne  doświadczenia: „pozbierałam” wiele ważnych dla mnie rad i wskazówek , poznałam fantastycznych ludzi i „podszlifowałam” swój angielski oraz  nauczyłam się wielu słówek w innych językach. To wszystko sprawia , że  zawsze z niecierpliwością oczekuję kolejnych wyjazdów. Każda podróż jest wyjątkowa i wracam z innymi wspomnieniami. Szczególnie Chiny zrobiły na mnie duże wrażenie. Po długiej podróży dotarłam do całkowicie różniącego się od Europy miejsca. Zaskoczeniem był również prezentowany  przez tamtejszych zawodników poziom , w większości młodszych ode mnie. Zawsze wracam do domu zadowolona, pełna wrażeń i jeszcze bardziej zmotywowana  :)

FS: Wróćmy do kraju. W Polsce odbywa się szereg imprez powiązanych z ligą PSS. Startowałaś w każdych zawodach. Który z eventów podobał Ci się najbardziej i dlaczego?

KH: Wszystkie miło wspominam. Pierwszy event w Gdańsku kiedy zaskoczyła nas pogoda mimo to było naprawdę sympatycznie i każdy kolejny odgrywany w hali. Kielce to zawsze fajna nawierzchnia na której rolki same jechały. Kraków czy Rzeszów… , we wszystkich z tych miast najlepsze jest oprócz samych zawodów to, że spotkamy się z zawodnikami z innych miast. Cieszy mnie także kiedy na nasze polskie zawody przyjeżdżają zawodnicy z innych krajów tak jak na Battle Warsaw!!!!. Wtedy między krajowa atmosfera staję się jeszcze ciekawsza, milsza i niesamowita!

FS: Co uważasz za swój największy, osobisty sukces?

KH: Nigdy wcześniej nie zastanawiałam się nad tym. Osobisty sukces,hmm… ważna jest dla mnie umiejętność łączenia obowiązków z przyjemnością. Jestem dumna z tego, że potrafię dobrze radzić sobie w szkole, znajdując przy tym czas na rozwijanie swoich zainteresowań czy pomoc innym.

FS: Jako rodowita Rzeszowianka, może  będziesz w stanie nam wytłumaczyć fenom dużej ilości dobrze jeżdżących dziewczyn ze stolicy Podkarpacia?

KH: W Rzeszowie jak i w Kętrzynie są szkoły, gdzie można trenować freestyle na rolkach, dlatego liczba osób jeżdżących z tych miast jest znacznie większa niż z innych. Bez problemu można być w TOP 5 w Polsce. O fenomenie będziemy mogli mówić jeśli będzie to TOP 5 na świecie. Czego dziewczynom życzę :)

FS: Teraz trochę o Tobie. Co lubi Klaudia Hartmanis i czym się zajmuje gdy nie jeździ?

KH: Istnieje wiele ciekawych możliwości spędzania wolnego czasu. Osobiście najchętniej wybieram naukę języków obcych i sporty. Lubię sporty zespołowe takie jak siatkówka, piłka ręczna czy koszykówka. Ostatnio „wkręciłam się” też w squasha :))  Zimą snowboard i łyżwy chociaż bardziej jako okazję spotkania z przyjaciółmi (bo rolki są duużoo lepsze :D ) no i może w tym roku narty? Bo jeszcze nigdy nie próbowałam :)

FS: Gdyby nie rolki to…?

KH: Karate Tradycyjne! Trenowałam 7 lat pod okiem Mistrzyni Świata Marty Niewczas :).  To fantastyczny sport, wyzwalający pozytywną energię. Daje siłę, nakręca i inspiruje do działania. Karate wiele mnie nauczyło . Wytrwałość, wyznaczanie sobie celów i dążenie do nich to tylko kilka z wartości, które przekazała mi trenerka,za co jej już całe życie będę wdzięczna :)

FS: Teraz nieco bardziej osobiście. Obecnie, o ile się nie mylę, z polskim najlepszych freestyle’owcem łączy Cię coś więcej niż tylko wspólna pasja do rolek. Z racji dzielącej Was odległości nie spędzacie zbyt dużo czasu razem. Gdy nadarzy się okazja do spotkania. idziecie razem na rolki czy raczej rolki schodzą na drugi plan. Jak to jest dzielić pasję ze swoim chłopakiem?

KH: Niestety dzieli nas wiele kilometrów i spotykamy się rzadko. Kiedy się widzimy zawsze znajdujemy chwilę na wspólny trening. I szczerze mówiąc to właśnie w Michałem jeździ mi się najlepiej :D Dzięki temu sportowi w ogóle się poznaliśmy, więc mogę powiedzieć, że to świetna sprawa mieć i rozwijać ze swoim chłopakiem wspólną pasję :)

FS: Slalom w Polsce staje się coraz bardziej popularny. Coraz więcej polskich zawodników zdobywa sukcesy na arenie międzynarodowej. Masz może jakieś rady, które chciałabyś przekazać osobom, które dopiero zaczynają swoja przygodę ze slalomem?

KH: Taką podstawową ideą powinien stać się fakt czerpania przyjemności, radości i zabawy z freestylu! Bo myślę, że jest to dobra opcja poszerzania slalomowych horyzontów. Kiedy ktoś widzi zadowolonych i dobrze bawiących się rolkarzy, posiadających przy tym pewne umiejętności  zaraża się od nich i też chce spróbować :D

FS: Twoje plany na rok 2012?

KH: Jak co roku skończyć szkołę z wyróżnieniem i stypendium naukowym oraz udział w jak największej liczbie zawodów.

FS: Pepsi czy Cola?

KH: Cola :)

FS: 219, 231 czy 243?

KH: 231 ^^

FS: Gdybyś miała swoją pro rolkę to byłaby w kolorze… ?

KH: Haha. Pewnie w każdym, aby wszyscy mogli znaleźć swój ulubiony :D

FS: Coś od siebie….

Oczywiście podziękowania dla sponsora SEBA Team,klubu Elite Talent Club, rodziny i przyjaciół za to, że ciągle mnie wspierają!! . Rafałowi (gRubemu) za pomoc. Oraz wysyłam pozdrowienia i podziękowania do: Krzyśka , Zegarka, Renaty, Jarka, Pedra, Lidki, Magdy, Bartka Pisarka, całego BlueBear Team’u z Jerzykiem na czele i wszystkich POLSKICH zawodników i zawodniczek, których nie jestem w stanie wymienić za to, że wspólnie tworzymy i rozwijamy freestyle slalom skating :)
Dziękuję  również całemu teamowi Powerslide (w szczególności Tobie Tomku i p. Konradowi) za wsparcie mnie, na początku mojej przygody ze slalomem !:D
Jeszcze raz dziękuję Ci Tomku za ten wywiad :))

FS: Ja również dziękuje i życzę powodzenia w kolejnym sezonie!

© 2011 fajnyslalom.pl Wszelkie prawa zastrzeżone.
na rolki, jazda na rolkach, slalom, filmy rolki, tricki rolki, triki rolki, Freestyle slalom, Speed Slalom, Slide, Classic, WSSA, Seba, Rollerblade, Powerslide, Fila, Roces

O nas - Partnerzy - Reklama - Kontakt

Realizacja: Logo Koronowicz.com koronowicz.com